"Lokkol. Alwasi and Aikidje go (also) to school"
51’ Reż. Francesco Sincich, Włochy 2013

Wodaabe, koczownicza podgrupa Fulan, wydają siebyć ludem szczęśliwym – chełpią się najpiękniejszymi mężczyznami, najpiękniejszymi kobietami, nawet ich krowy są pięknie. Jednak w dzisiejszym świecie coraz ważniejszy jest dostęp do pieniędzy, edukacji, mediów. Gdy na terytorium Wodaabe powstaje pierwsza w historii szkoła, starszyzna postanawia, że również dziewczynki będą się uczyć. Jednak zanim bohaterki filmu Lokkol dotrą w końcu do szkoły muszą wywiązać się ze wszystkich obowiązków dziewczyny Wodaabe – a tych jest naprawdę dużo.
(*Film zawiera sceny które uznać można za drastyczne)

w górę strony


"Ana Botol in West Timor"
43’ reż. Yoshinari Morita. Japonia 2012

W Kupang w indonezyjskim Zachodnim Timorze żyją i pracują tzw. ana botol – „butelkowe dzieciaki”. Większość czasu w mieście spędzają oni na zbieraniu złomu i niepotrzebnych rzeczy by wymienić je na pieniądze. Pieniądze, które wydadzą żyjąc przez resztę roku spokojnie w górskich wioskach na wschód od Kupang. Film jest próbą podważenia i przedyskutowania na nowo utartych stereotypów dotyczących ubóstwa w krajach globalnego południa.

w górę strony


"Life Without Words"
71’ Reż. Adam Isenberg, Turcja 2011

Nikaraguański język migowy jest wyjątkowy w skali światowej – został stworzony samodzielnie przez głuche dzieci w latach 80’ gdy w miastach Nikaragui powstały pierwsze szkoły dla głuchoniemych. Od tamtej pory został skodyfikowany i wszedł do użytku w edukacji niesłyszących dzieci. Niestety, podziały społeczne w Nikaragui wciąż są wyraźne i na prowincji wciąż żyją ludzie głuchoniemi nie mający nigdy żadnego kontaktu z jakimkolwiek językiem i żadną formą edukacji. W filmie towarzyszymy wolontariuszce pragnącej nauczyć języka migowego rodzeństwo trójki niesłyszących dzieci i ich rodzinę, nie jest to jednak zadanie proste, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę, że bohaterowie filmu to już nie dzieci a dorośli ludzie którzy nigdy nie posługiwali się żadnym językiem.

w górę strony


"Spoon’s Tale"
68’ Reż. Adrian-Nicolae Furtuna, Rumunia 2012

Łyżka. Podejrzewam, że większość z nas miała w ręku łyżkę, zapewne metalową. To będzie opowieść łyżki drewnianej. Łyżki, którą na rumuńskim targu zauważa twórca i o której zaczyna rozmawiać ze sprzedawczynią. Razem z nim stopniowo, coraz lepiej poznajemy historię łyżki – a wraz z nią przeszłość rękodzieła. Zainteresowanie jednym przedmiotem prowadzi reżysera coraz dalej i dalej, odkrywając przed nami losy różnych grup wśród obywateli Rumunii zwłaszcza zaś rzemieślników z romskiej grupy Rudari.
Jęz. rumuński/romski, napisy angielskie

w górę strony


"Igrushki"
51’ Reż. Lina Lužytė, Litwa 2012

Jechałam pociągiem. Stanęliśmy na stacji w Żłobinie, obudziłam się, a w oknie był krokodyl. Tak reżyserka filmu opisuje swoją pierwszą bytność w białoruskim miasteczku, żyjącym ze sprzedawanych pasażerom pociągu igrushek, czyli pluszowych zabawek – w tym wspomnianego krokodyla. Idąc jego tropem, Lina Lužytė dociera do twórczyń zabawek i pokazuje nam ich losy. Widzimy ich pracę, determinację i cały Żłobin, w którym podchodzenie do pociągu z pluszakiem jest nielegalne, więc do pociągu Żłobin się skrada, a z milicją – tańczy.

w górę strony


"The Camp"
91’ reż. Jean-Frederick de Hasque. Belgia 2012

Obóz dla uchodźców w Agame jest największą tego typu placówką w Beninie, będącą schronieniem głównie dla uciekinierów z krajów sąsiadujących. Spoglądając okiem i obiektywem belgijskiego etnografa nie możemy jednak oprzeć się wrażeniu, że trafiliśmy do zwykłej, całkiem zamożnej wioski. Jedynie narracje uchodźców i ich nieustająca praca przypominają o tym, że w założeniu Agame miało być dla niech jedynie tymczasowym miejscem zamieszkania.

w górę strony


"Macko"
30’ Reż. Davor Borić, Chorwacja 2013

Chorwacki reżyser Davor Borić gościł już na „Oczach i Obiektywach” z filmem „Gorgeus of the Evning”. Tym razem zostawiamy za sobą karnawałową zabawę i skupiamy się na jednej osobie. Tytułowy Macko to miejscowy artysta. Rękodzieło jest dla naszego bohatera nie tylko sposobem na związanie końca z końcem a również działalności na rzecz miejscowej społeczności i środkiem umożliwiającym przepracowanie wojennej traumy.

w górę strony


"Mahout: Changing Reigns"
17’ Reż. Erik Dettle, USA 2013

Mahout – tak nazywają w Tajlandii ludzi których życie nierozerwalnie związane jest z opieką i tresurą słoni. Tradycyjnie wędrowali oni ze swoimi słoniami po półdzikich pastwiskach, czasem tylko trafiając do miast. Ich życie poznajemy poprzez narrację młodego spadkobiercy tradycji oraz miejscowego buddyjskiego mnicha, którzy pokazują nam jak zmienia się stosunek ludzi do słoni pod wpływem urbanizacji i kapitalizmu.

w górę strony


"Golden Worm"
12’ Reż. Cairang Duojie, USA 2013

Ophiocordyceps sinensis, yatsa gunbu – to nazwy wyjątkowego grzyba, występującego jedynie w Himalajach , którego owocniki wyrastają z głowy zabitej gąsienicy-nosicielki. Od wieków owocniki wraz ze zmumifikowanymi gąsienicami cienione są jako specyfik tradycyjnej chińskiej medycyny, osiągając w Chinach zawrotne ceny. Wraz ze wzrostem zamożności chińskiego społeczeństwa wzrasta popyt na yatsa gunbu – dziś dla wielu młodych Tybetańczyków z prowincji zbieranie gąsienic jest jedynym sposobem na zdobycie pieniędzy.

w górę strony


"Krasna Malanka"
52’ Reż. Dmytro Sukholytkyy-Sobchuk, 2013, Ukraina

Film realizowany przez kilka lat, w różnych sytuacjach, z udziałem kolejnych pokoleń młodych mężczyzn przygotowujących karnawałowe święto Malanka w zamieszkanej przez rumuńską mniejszość wsi Krasna w Obwodzie Czerniowieckim. Malnka jest świętem angażującym prawie wszystkich mieszkańców Krasnej, jednak dla organizujących ją młodzieńców jest przeżyciem wyjątkowym i swoistym rytuałem przejścia. „Krasna Malanka” to nie tylko zapis żywej tradycji, a przede wszystkim znakomity portret społeczności współczesnej ukraińskiej wsi.
(*Film zawiera sceny, które można uznać za przemoc wobec zwierząt)

w górę strony


"Casa das Minas - Twilight of the Sanctuary"
80’ Reż. Hili Leimgruber, Jens Woernie, Brazylia, Szwajcaria 2013

Hili Liemgruber dotarła do „Casa das Minas” – brazylijskiej świątyni Voodoo dzięki inspiracji książkami niemieckiego pisarza Huberta Fichte, potrzeba było jednak 6 lat by w końcu reżyserka ukończyła swój film o tym wyjątkowym miejscu. Nie zobaczymy w nim wymyślnych rytuałów, krwi ofiarnych zwierząt czy szaleńczych transów. To film o starych kontynuatorkach dawnej tradycji, które nie przekazały swojej wiedzy i ważnym miejscu kultu, które wkrótce przestanie istnieć, a zarazem osobista, etnograficzna opowieść o relacji filmowczyni z kapłankami, które wcale nie są takie skore do dzielenia się swoimi tajemnicami.

w górę strony


"Afluentes"
29’ Reż. Joao Meririnhos Wlk. Brytania/Peru 2013

„Afluentes” to po Hiszpańsku dopływy. Mniejsze rzeki i strumienie wpadające do większej rzeki albo jeziora. W tym przypadku owo jezioro to Ayahuasca, napar o właściwościach psychodelicznych, który ściągną bohaterów filmu do peruwiańskiej części Amazonii. Film Joao Meririnhosa jest próbą pokazania wciąż narastającego fenomenu „duchowej turystyki” która z całego świata przyciąga do Amazanonii ludzi pragnących kontaktu z „autentycznym” szamańskim rytuałem. Film powstał jako praca magisterska (MA) na wydziale antropologii wizualnej Uniwersytetu w Manchesterze.

w górę strony