"Pretty Dyana"
reż. Boris Mitić, Serbia 2003, 45’

Finezja żyjących na obrzeżach Belgradu Romów nie zna granic: Citroeny 2CV po drobnych modyfikacjach zamieniają się w ich rękach w kosmiczne pojazdy, patrolujące następnie miasto w poszukiwaniu złomu, kartonów i wszystkiego, co da się sprzedać lub powtórnie zastosować. Przekształcone, zrekonstruowane, upiększone – maszyny stają się z czasem członkami rodzin i podstawowymi narzędziami pracy żyjących na granicy nędzy romskich rodzin. Ciepły, niepozbawiony ironii filmowy obraz kulturowego recyclingu – rzecz o tym, jak wiele zdziałać można dzięki kreatywności i pomysłowości w najtrudniejszych nawet warunkach.

Wprowadzenie i komentarz dr Karolina Bielenin-Lenczowska (IEiAK UW)

(sobota, 8.03, Klubokawiarnia Chłodna25, godz. 19:00)



w górę strony


"Żeby to było ciekawe..."
real.: Karolina Dudek, Sławomir Sikora, Polska 2009, 73’

Współcześnie obrzędy ulegają często mediatyzacji, a media rytualizacji. Proces ten uwidacznia się bardzo wyraźnie w obrzędach weselnych. Niegdyś ceremonię ślubną upamiętniała jedna fotografia wykonana w atelier. Z biegiem lat albumy weselne liczyły coraz więcej zdjęć i stawały się foto-esejami. Wraz z pojawieniem się nowego medium – filmów VHS – rozpoczęła się epoka filmów weselnych. Dzisiejsze cyfrowe filmy weselne są multimedialnymi kolażami, produktami reżyserii i stylizacji, zaś fotografowie-filmowcy stali się prawdziwym mistrzami ceremonii. Filozofia filmu weselnego zdaje się być prosta – ważne, żeby to było ciekawe...
Film zestawia materiał nakręcony przez antropologów w czasie wesela polsko-angielskiej pary, ze sfilmowanymi później wywiadami, oryginalnymi materiałami realizatorów filmu weselnego, a także powstałym z nich filmem. Ta wielogłosowa narracja jest nie tylko ciekawym obrazem współczesnego wesela, ale również metakomentarzem na temat fenomenu filmu weselnego.

Zdjęcia: Tomasz Saliński, Jakub Czerwiński, Sylwia Chorązka, Łukasz Suszek, Sławomir Sikora, Karolina Dudek; montaż: Szymon Pietrowski
© Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej, Uniwersytet Warszawski 2009
Praca naukowa finansowana ze środków na naukę w latach 2008-2009 jako projekt badawczy.

(piątek, 13.03, PME, godz. 17:00)



w górę strony


"Gugara"
reż. Andrzej Dybczak, Jacek Nagłowski, Polska 2008, 67’

Gugara w języku Ewenków oznacza dźwięk dzwonków używanych przez pasterzy reniferów. To jeden z niewielu dźwięków, jakie można usłyszeć w tajdze, ale ostatnio i on ucichł. W przeciągu ostatnich kilku tygodni Dymitr i Tatiana – starzy pasterze – stracili całe swoje stado. Co teraz robić w tajdze? Czym się zająć, zwłaszcza gdy jest się ostatnimi pasterzami reniferów w całym okręgu? Wszyscy inni przenieśli się już z lasu do niezbyt odległej rosyjskiej wioski. Ten obserwacyjny dokument opisuje pełen paradoksów świat byłych nomadów i pasterzy reniferów, rozpad małej syberyjskiej społeczności. Bohaterowie filmu znajdują się na różnych etapach rozstawania się z rzeczywistością znaną jako tradycyjny sposób życia.

(piątek, 13.03, PME, godz. 18:30)



w górę strony


"Takich pieśni sobie szukam"
reż. Jagna Knittel, Polska 2008, 35’

Film powstał pod wpływem spotkania dwóch światów. Jeden z nich to młodzi ludzie z miasta, miłośnicy muzyki tradycyjnej, którzy dotarli na Polesie w poszukiwaniu archaicznych pieśni – chcieli je nagrywać i uczyć się ich. Drugi świat to wiejscy artyści, śpiewacy z poleskich wsi Perebrody i Stari Koni, leżących na pograniczu ukraińsko-białoruskim. To ludzie, którzy kiedyś pełnili w swej społeczności istotną rolę, i którzy dziś, kiedy od kilkudziesięciu lat muzyka tradycyjna jest tam zupełnie niepopularna, żyją trochę na marginesie, a ich talenty muzyczne zostały zapomniane – zarówno przez wieś, jak i przez nich samych. Bohaterowie filmu dzięki „przybyszom z innego świata” odnaleźli motywację, żeby znów śpiewać, poprzez pieśni odżył w nich świat ich młodości. Między nimi a przybyszami z miasta zrodziła się szczególna więź, pogłębiana przez wiele lat, pełna radości z odnalezienia wspólnej pasji, jaką jest śpiewanie.

Film został zrealizowany w ramach projektu: Ukraina archaiczna i współczesna – pieśni i ludzie w ramach programu Polsko Amerykańskiej Fundacji Wolności ”RITA - przemiany w regionie”.

(piątek, 13.03, PME, godz. 20:00)



w górę strony


"Koniec pieśni"
reż. Piotr Borowski, Polska 2008, 54’

Zimą 1980/81 r. autor filmu wyruszył wraz z trójką przyjaciół, aktorów „Gardzienic”, na „Wyprawę zimową” – przez 3 miesiące pokazywali swój spektakl na Białostocczyźnie. Chodzili pieszo od wsi do wsi, docierali do osad położonych z dala od uczęszczanych dróg. Spotykali ludzi różnych narodowości i wyznań: staroobrzędowców, Tatarów, prawosławnych, Białorusinów. Ci ludzie, w geście wdzięczności za przedstawienie, śpiewali im swoje pieśni. Ich śpiew Piotr Borowski utrwalił wtedy na taśmach magnetofonowych.
W roku 2007 powrócił tam, aby im te nagrania oddać lub przekazać je rodzinom tych, którzy już odeszli. Film stanowi wzruszający zapis spotkań autora filmu z ludźmi, których śpiew nagrywał niemal 30 lat temu oraz ich dziećmi, wnukami, sąsiadami – zarejestrowane na taśmach głosy zdają się bezpośrednio przywoływać i uobecniać tę warstwę lokalnej kultury, która odeszła w zapomnienie. Jedynie w owych pieśniach, które ucichły, słychać jeszcze echa świata, którego już nie ma.

Idea i reż.: Piotr Borowski; montaż i zdjęcia: Rafał Leszczyński; zdjęcia: Mateusz Skalski;
współpraca: Gianna Benvenuto; fotografie archiwalne: Wanda Wróbel.
Film powstał dzięki pomocy finansowej MKiDN, m.st. Warszawa oraz Fundacji im. Stefana Batorego (Program dla Tolerancji).

(piątek, 13.03, PME, godz. 20:40)



w górę strony


"Confluences: Emerillon of French Guiana"
reż. Perle Møhl, Francja / Dania 2007, 78’

Perle Møhl towarzyszy z kamerą Indianom Emerillon w ich codziennych, tradycyjnych zajęciach – łowieniu ryb, przygotowaniu manioku, pleceniu mat czy poszukiwaniu rzadkiego gatunku liany w tropikalnym lesie – starając się uczestniczyć we wszelkich ważnych dla grupy wydarzeniach. Polemizując z ugruntowanymi w piśmiennictwie etnograficznym przedstawieniami Indian jako archaicznych „dzikich”, autorka pokazuje, jak Emerillon angażują się w prace lokalnego samorządu i zabiegają o swe prawa, wynikające z posiadania francuskiego obywatelstwa, nie rezygnując ze swej indiańskiej tożsamości. Kamera śledzi również, jak lokalni aktywiści starają się odtworzyć i ocalić to, co w toku modernizacji zdążyli utracić – dawne pieśni, wzory, i rodzimy język. W efekcie otrzymujemy solidny, wielowątkowy materiał etnograficzny, rejestrujący tytułowe zlewanie się, mieszanie i przenikanie elementów lokalnych i globalnych, tradycyjnych i nowoczesnych.

* dzięki uprzejmości Dialektus Festival (Budapeszt)

(sobota, 14.03, PME, godz. 13:00)



w górę strony


"Sugartown: The Bridegrooms"
reż. Kimon Tsakiris, Grecja / Niemcy 2006, 72’

Mieszkańcy małej greckiej miejscowości borykają się z nie lada problemem: przeważającą większość populacji stanowią mężczyźni, co więcej: tracący stopniowo nadzieję na szczęśliwe małżeńskie życie, starzejący się kawalerowie. Walczący o reelekcję burmistrz miasteczka opracowuje i wprowadza w życie szalony plan: zabiera panów na „matrymonialną wycieczkę” do podmoskiewskiego miasta Klin, gdzie czekać ma na nich grupa samotnych kobiet – potencjalnych żon, gotowych odmienić niewesoły los i osiedlić się na greckim wybrzeżu. Czy uda im się przezwyciężyć bariery kulturowe i językowe i znaleźć wymarzonych partnerów? Etnografia w wersji pop, w rytmie rosyjskiego disco.

* dzięki uprzejmości Dialektus Festival (Budapeszt)

(sobota, 14.03, PME, godz. 14:45)



w górę strony


"The Art of Regret"
reż. Judith MacDougall i Kathy Zhang, Australia / Chiny 2007, 60’

Chińskie określenie fotografii, tytułowe Art of Regret, przywołuje skojarzenia z poczuciem straty i żalu – z powodu przegapionego ujęcia, niedoskonałej rejestracji ulotnej chwili, nieuchronności przemijania tego, co jawi się przed obiektywem. W błyskawicznie rozwijającym się chińskim mieście Kunming przemysł fotograficzny kwitnie – cyfrowa obróbka sprawia, że ludzie na zdjęciach młodnieją i stają się piękniejsi, ocalając od zapomnienia własny wizerunek; pozwala również przywrócić pamięci stare, nieczytelne niemal portrety sprzed kilkudziesięciu lat, które nieliczni jedynie mieszkańcy zdołali ukryć i ocalić przed konfiskatą podczas Rewolucji Kulturalnej. Czuła na szczegół filmowa próba analizy znaczeń przypisywanych fotografii jako medium wsparta niepozbawioną ironii obserwacją niekonwencjonalnych sposobów wykorzystania techniki do masowej produkcji wizerunków na potrzeby coraz bardziej wymagających klientów.

* dzięki uprzejmości The Royal Anthropological Institute (Londyn)

(sobota, 14.03, PME, godz. 16:20)



w górę strony


"Who will teach me the half of the Character"
reż. Martin Ryšavý, Czechy 2006, 92’

Od lat 50. Do 1989 roku kolejne pokolenia Wietnamczyków w ramach bratniej współpracy wysyłane były na studia do Czechosłowacji – kraju dziwnego, odległego i egzotycznego. Po latach dawni studenci spotykają, by powspominać życie w przybranej ojczyźnie, napić się czeskiego piwa i odświeżyć swój czeski. Film śledzi kolejne płaszczyzny podróży bohaterów: w czasie (do Czechosłowacji sprzed kilkudziesięciu lat, ale i Wietnamu w przeszłości) i przestrzeni (po kolejnych zalanych wodą wietnamskich miastach). W tle spektakularne, karnawałowe obchody 30. rocznicy zakończenia wojny z USA i nadal żywy kult Ho Chi Minha. Paradoksalny, zaskakujący obraz negocjacji kulturowej tożsamości.

* dzięki uprzejmości Dialektus Festival (Budapeszt)

(sobota, 14.03, PME, godz. 17:30)



w górę strony


"The Sweet Life and all that goes with it"
reż. Anne Schilz, Wielka Brytania 2002, 30’

W rumuńskiej Transylwanii parę wiosek do dziś zamieszkują potomkowie niemieckich osadników, których pierwsza grupa przybyła na te tereny ponad 800 lat temu. Przez stulecia utrzymali własny język oraz silne poczucie kulturowej tożsamości i dumy. Lata 1990. przyniosły kolejną falę migracji – tym razem „z powrotem” do Niemiec, w poszukiwaniu innego, lepszego życia – saksońskie wioski zaczęły stopniowo pustoszeć. Film śledzi historie i codzienne zajęcia tych, którzy zdecydowali się pozostać i kontynuować tryb życia saksońskich przodków.

* dzięki uprzejmości The Royal Anthropological Institute (Londyn)

(sobota, 14.03, PME, godz. 19:15)



w górę strony


"Beyond the Forest"
reż. Gerald Igor Hauzenberger, Austria 2007, 75’

W zapadłych wioskach rumuńskiej Transylwanii reżyser spotyka się z ostatnimi potomkami niemieckich osadników – zgorzkniałym staruszkiem, palącym w domowym piecu kośćmi znalezionych w polu zwierząt oraz wciąż zażywną, choć samotną kobietą, opowiadającą swą historię podczas czyszczenia czekającego już na nią, zawczasu przygotowanego grobu. Trwający na granicy życia i zapomnienia, na marginesie historii, a mimo to dumni ze swej niemieckiej tożsamości bohaterowie snują chwilami zabawną, częściej jednak ponurą opowieść o śmierci kultury, która niebawem wraz z nimi odejdzie w niepamięć. Niełatwy dokumentalny rozrachunek z niejednoznacznością historii XX wieku, oglądanej z perspektywy kulturowej wysepki, wyłączonej z głównego nurtu wydarzeń.

(sobota, 14.03, PME, godz. 20:00)



w górę strony


"On the Road,"
reż. Dumitru Budrala, Rumunia 1997, 43’

Etnograficzny film drogi – zapis corocznej podróży, jaką transylwańscy pasterze odbywają ze stadami owiec. Gdy podczas jednej z wypraw zostaje zamordowany doświadczony przewodnik, jego syn musi przejąć obowiązki ojca i bezpiecznie poprowadzić zwierzęta przez góry, zmagając się z czyhającymi po drodze niebezpieczeństwami, złą pogodą i nieprzychylnością miejscowych. Relacja z trudnego procesu dojrzewania do niełatwej roli, wyznaczonej mężczyźnie w rumuńskiej tradycyjnej kulturze lokalnej.

(niedziela, 15.03, PME, godz. 12:30)



w górę strony


"Merchands of Miracles"
reż. Gilles Remiche, Belgia 2006, 52’

Film pokazuje silny, wzorowany na amerykańskim ruch ewangelikalny w Demokratycznej Republice Konga. Kamera śledzi działalność czterech pastorów-kaznodziejów, deklarujących posiadanie płynącej od Boga mocy ewangelizacji i cudownego uzdrawiania. Widz obserwuje żarliwe przemówienia, ekstatyczne śpiewy, transowe tańce, błagania o cud – zestaw działań przywołujący na myśl autochtoniczne odmiany szamanizmu. Cuda czynione przez pastorów muszą być jednak okupione sowitymi datkami. Film nie daje jednoznacznej odpowiedzi, czy jesteśmy świadkami lokalności religijnej, czy też religijnej manipulacji.

* dzięki uprzejmości Brave Festival (Wrocław)

(niedziela, 15.03, PME, godz. 13:30)



w górę strony


"In and Out of Africa"
reż. Ilisa Barbash i Lucien Taylor, USA 1993, 60’

Niesłabnąca zachodnia moda na art brut sprawia, że od lat handel sztuką afrykańską kwitnie, przynosząc „tubylczym artystom”, pośrednikom, kolekcjonerom i sprzedawcom rosnące zyski. Autorzy filmu towarzyszą nigeryjskiemu handlarzowi w długiej drodze z Wybrzeża Kości Słoniowej aż po nowojorskie Long Island, stopniowo odkrywając przed widzem mechanizmy utowarowienia sztuki prymitywnej i towarzyszącej sprzedaży rynkowej manipulacji. Wymiana handlowa staje się tu grą, aktem negocjacji pojęć autentyzmu, oryginalności i kulturowej wartości przedmiotów dla obu stron – poszukujących „prawdziwych fetyszy”, często naiwnych Europejczyków i Amerykanów oraz chcących zrobić dobry interes na wiernych falsyfikatach Afrykanów. W tle wątki kolonialne oraz motyw głębokiego, lokalnego znaczenia wizerunków, które w transkulturowym obiegu handlu sztuką sprowadzone zostały do roli pięknych przedmiotów.

* dzięki uprzejmości The Royal Anthropological Institute (Londyn)

(niedziela, 15.03, PME, godz. 14:30)



w górę strony


"Silk, Muthappar and VHS"
reż. Ulrich Grossenbacher, Damaris Luthi, Szwajcaria 1997, 63’

Trzy rodziny, trzy historie, trzy style życia – jeśli cokolwiek je łączy, to miejsce i czas: południowe Indie końca XX wieku. Poznamy więc ubogą tkaczkę jedwabnych sari, cisnącą się z dziewięciorgiem rodzeństwa w skromnej chacie, nieco kontrowersyjnego uzdrowiciela, z powodzeniem łączącego w swej praktyce możliwości oferowane przez różne religie oraz lokalnego filmowca, z werwą i inwencją uwieczniającego tamtejsze ceremonie weselne. Czułe na szczegół, pogłębione filmowe portrety bohaterów będące podsumowaniem terenowej pracy etnografa – jeszcze jeden dowód na to, jak wiele potrafi wnieść wrażliwość na osobistą historię.

(niedziela, 15.03, PME, godz. 16:00)



w górę strony


"Hippie Masala"
reż. Ulrich Grossenbacher, Damaris Luthi, Szwajcaria 2006, 93’

Spośród szukających w Indiach w latach 1960. i 70. alternatywy dla zachodniego stylu życia dzieci-kwiatów większość po kilku miesiącach czy latach wróciła. W filmie poznamy tych, którzy pozostali: szwajcarskiego górala, starającego się odtworzyć na stokach Himalajów realia rodzinnej wioski; włoskiego jogina, który w skrajnej ascezie szuka duchowego oświecenia i obierającą nieco mniej wymagającą ścieżkę Belgijkę; Holendra, realizującego się w amatorskim malarstwie i otoczonego gromadką dzieci; szalone bliźniaczki wreszcie, prowadzące sklepik z ciuchami w turystycznym raju wysp Goa. Różne drogi, różne wybory, różne realizacje hippisowskiego snu. Ta sama wrażliwość kamery na człowieka i specyfikę jego prywatnej historii.

(niedziela, 15.03, PME, godz. 17:10)



w górę strony


"Latawce"
reż. Beata Dzianowicz, Polska 2008, 80’

Filmowy zapis niezwykłego eksperymentu: w 2006 roku grupa polskich dokumentalistów spotkała się w Kabulu z uczniami odbudowanej przez PAH szkoły artystycznej. Afgańscy nastolatkowie, po krótkim wprowadzeniu w arkana filmu dokumentalnego, ruszyli z amatorskimi kamerami w miasto, by zarejestrować to, co uznają za istotne, ciekawe, „filmowe”, warte pokazania: przypadkowe sceny uliczne, nędzę żebrzącego dziecka, sytuację własnych rodzin, komentarze polityczne sąsiadów, wreszcie własne żarty i wygłupy... Złożony obraz kolejnych stopni wtajemniczenia w sztukę patrzenia okiem kamery – ale także międzykulturowej negocjacji pojęć niezbędnych do tego, by myśleć o filmie i film robić.

* dzięki uprzejmości Eureka Media

(niedziela, 15.03, PME, godz. 19:00)



w górę strony


"Kamienna cisza"
reż. Krzysztof Kopczyński, Polska 2007, 51’

W 2005 roku w wiosce Spingul w północnym Afganistanie zabito kobietę posądzoną o cudzołóstwo. Samosąd mieszkańców spotyka się ze słabą odpowiedzią władz, które są bezradne wobec zmowy milczenia świadków. Niewypowiedziana prawda ciąży nad bohaterami filmu, jednak nikt nie chce jej ujawnić. Autorzy filmu poruszają się w niebezpiecznym i niezrozumiałym dla człowieka Zachodu świecie, w którym rządzi specyficzny system wartości właściwy dla społeczeństwa muzułmańskiego, prawo islamu wciąż stoi na pierwszym miejscu, a rodzice decydują o losach swoich dzieci.
Subtelna filmowa próba dotarcia do kulis honorowego morderstwa i – tym samym – do mechanizmów funkcjonowania lokalnego kodeksu obyczajowego.

* dzięki uprzejmości Eureka Media

(niedziela, 15.03, PME, godz. 20:30)



w górę strony